Konsola Sony Playstation 4 500 GB

Konsole PS4 już od dawna uznawane są za przyjazny sprzęt do domowej rozrywki zarówno dla tych małych dzieciaków
jak i tych… dużych 
To niekiedy niezbędne do przeżycia w studenckich akademikach pudełko budzi dużo emocji. Ale czy chciałem je wygrać, jak udało mi się to zrobić i dlaczego odbiór nagrody stał pod wielkim znakiem zapytania

Konkurs #PREZENTŚWIĄTECZNY zorganizowany przez „Procesor Pogotowie Komputerowe” z Godowa (woj. Śląskie) był tzw. szybkim strzałem. Mała konkurencja to zawsze duże szanse na wygraną. Postanowiłem więc, że spróbuję swoich sił i podejmę wyzwanie. Bardzo szybko przewertowałem w mojej głowie wszystkie Zasady Konkursowego Ninja (wciąż je dla Was spisuję
) i wybrałem te z nich, które mogłyby pomóc w wygranej. Następnie zastosowałem je i czekałem na wyniki konkursu. Ku mojej uciesze okazało się, że… wygrałem


Ze względu na zapis regulaminowy o odebraniu nagrody „osobiście” musiałem zaplanować to kolejne dla mnie wyzwanie. Nagroda czekała w miejscowości Godów położonej w województwie Śląskim tuż przy granicy z Czechami
Przyznam się, że uwielbiam te okolice. Kilka lat temu odebrałem wygrany samochód w położonych niedaleko Żorach, rok temu odebrałem nagrodę o wartości 6 000 zł w miejscowości Jastrzębie-Zdrój, a teraz wybrałem się po wygrane Playstation 4! Te strony to prawdziwe „zagłębie nagród”.

Gdzie znajdujesz te mniej popularne konkursy? 🙂
Te mniej popularne hmmm… Ogólnie konkursy są wszędzie wokół nas. Ja ich widzę bardzo dużo i wybieram te, które widzą też inni, ale nie zauważają w nich okazji do zdobycia nagrody. Stosując „ZASADY KONKURSOWEGO NINJA” łatwiej jest mi wygrywać. Ale przyznam Marysiu, że są też takie konkursy, które same znajdują mnie. I nie są to żadne propozycje marketingowe czy też reklamy sponsorowane. Te konkursy codziennie otrzymuję „na tacy” – ale o wszystkim będzie i na blogu w odpowiednim czasie 🙂
Oo, był jakiś konkurs w moim rodzinnym Jastrzębiu? 🙂
Tak 😉 Tzn. konkurs był ogólnodostępny na portalu społecznościowym Facebook, ale nagrodą było dwudniowe szkolenie pt. „Zarządzanie sobą w czasie” w domu polskiego multimilionera Fryderyka Karzełka. Szkoliłem się właśnie w Jastrzębiu 🙂